- Wind..? - cicho wyszeptałam.
- Windy! - krzyknął uradowany i zalał się łzami.
Spojrzałam na medalion.
- Co tu to robi? - krzyknęłam wściekła - Przecież z nim zerwałam!
- To nie od niego.. To.. Ode mnie...
- Co? - zapytałam zdziwiona.
- To ty wtedy... Śpiewałeś po jaskinią..? - zapytałam.
- Tak... - odpowiedział cicho.
- Masz.. Cudowny głos.. - uśmiechnęłam się.
- Serio? - zdziwił się.
- Tak, czemu miałabym kłamać..?
- Ja.. Nie wiem.. - powiedział cicho.
- Ja.. Windy... Chciałbym ci coś powiedzieć... - zaczął niepewnie Wind.
- Tak..?
Wind? :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz